top of page

Miltitz – pierwsze nurkowanie w 2026


Nurkowanie w kopalni

Miltitz to nieczynna, zalana wodą kopalnia wapienia, którą zna i docenia wielu nurków. Jest to idealne miejsce do nurkowania, pod warunkiem oczywiście posiadania odpowiedniego certyfikatu. Miejscówka ta oferuje znakomitą wizurę i możliwość zejścia na głębokość ok. 65 metrów.


Jedziemy do Miltitz we trzech: Tomasz, Piotr i ja. Jest bardzo wcześnie, ale nurkowanie w tej zalanej kopalni wapienia dostarcza niezapomnianych przeżyć. Na miejscu dołączają do nas Sylwek, Michał i młody Piotrek. Będziemy tworzyli dwa zespoły, które wykonają odrębne nurkowania. W trakcie składania sprzętu okazuje się, że Michał ma wyciek gazu ze swojego twina. Pech. Ale czasami tak się zdarza i kolega rezygnuje z nurkowania.


Tomasz, Piotr i ja montujemy sprzęt na zewnątrz i, używając wózka, zwozimy go do miejsca, w którym można dostać się do wody. Oczywiście wcześniej obsługa kopalni obowiązkowo sprawdza certyfikaty, zaświadczenia lekarskie i ubezpieczenie. Nie ma możliwości, żeby nurek bez przeszkolenia jaskiniowego lub kopalnianego mógł tam zanurkować.

Cała nasza trójka używa konfiguracji sidemount i w trakcie sprawdzania sprzętu w wodzie okazuje się, że Piotr ma problem z zaworem upustowym w swoim suchym skafandrze. Piotr podejmuje odpowiedzialną decyzję i wychodzi z wody. Nie będzie nurkował, poczeka razem z Michałem na pozostałych.



Miltitz

A zatem rozpoczynam zanurzenie z Tomkiem. Będę prowadził i poręczował. Butle z tlenem do dekompresji zostawiamy na głębokości ok. 6 metrów przy stałej poręczówce, układając je zaworami w kierunku wyjścia, i po założeniu swojej poręczówki odbijamy w prawo. W tej części kopalni jestem pierwszy raz. Płyniemy, dowiązuję swoją linkę do stałej poręczówki, zakładam ciasteczko. Szukamy z Tomkiem miejsca do wykonania „skoku”, znajdujemy je i skaczemy na następną stałą poręczówkę.




Miltitz

Robi się coraz głębiej. Osiągamy 46 metrów, czyli tyle, ile założyłem. Na tej głębokości narkoza gazowa daje o sobie już znać. Dopływamy do betonowej zapory oznaczonej datą 1911 i zawracamy. Spokojnie kierujemy się do wyjścia. Na moim komputerze widzę TTS wynoszący 29 minut. Pomału wracamy ku płytszym partiom. Na głębokości 21 metrów zmieniamy gaz na EAN50, a na 6 metrach na tlen. Po przełączeniu się na butlę z tlenem zawisam w toni, patrzę na Tomka, żeby sprawdzić, jakim gazem oddycha, i myślę o tym, że czeka nas teraz trochę nudy. Widzę jednak, że Tomasz pokazuje, abyśmy popłynęli jeszcze tym płytkim korytarzem na 6 metrach, wykorzystując go do dokończenia dekompresji. I tak też robimy — umiarkowany wysiłek jest nawet korzystny przy wykonywaniu deko.


Błąd


W trakcie zanurzenia, przy zakładaniu tymczasowego skrzyżowania, popełniłem błąd i użyłem ciasteczka zamiast strzałki. Błąd podstawowy, który nie powinien był się pojawić. A jednak błędy i pomyłki się zdarzają. Ważne jest to, że został dostrzeżony i na powierzchni omówiony. Spokojne omówienie ułatwia naukę i zapamiętywanie. I tu dziękuję obu kolegom za zabranie głosu, również Piotrowi, który choć nie nurkował, przysłuchiwał się opowieści Tomka.


Podsumowanie


Miltitz

Dla mnie było to satysfakcjonujące, a zarazem pouczające nurkowanie. Osiągnęliśmy założone 46 metrów głębokości i dopłynęliśmy do betonowej zapory.

To nurkowanie przypomniało mi również, że zawsze mogą pojawić się błędy, nawet te podstawowe. Najważniejsze jednak jest to, że błąd został zauważony, omówiony i zrozumiany. Właśnie takie sytuacje, jeśli są spokojnie przeanalizowane po nurkowaniu, dają największą wartość edukacyjną.

Wracając z Miltitz, miałem poczucie dobrze wykorzystanego czasu pod wodą, ale też ten wyjazd i nurkowanie skłaniało do przemyśleń.

Każde nurkowanie to okazja do nauki i utrwalania dobrych nawyków.


Odkrywaj głębię. Bezpiecznie. Świadomie. Z pasją.




2 komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
Gość
07 lut

Ciekawy opis zdarzenia. Brawo za otwarte omawianie popełnionych przez siebie błędów. Tak niewielu ludzi otwarcie przyznaje się do własnych błędów.

opisujesz popełniony błąd:


„W trakcie zanurzenia, przy zakładaniu tymczasowego skrzyżowania, popełniłem błąd i użyłem ciasteczka zamiast strzałki.”


Zwracam uwagę na „zamiast”. Przy stawianiu jumpa używasz TYLKO strzałki?

Polub
Odpowiada osobie:

Przy tworzeniu skrzyżowania tymczasowego ("T") zakładam strzałkę oznaczoną ksywką.

Polub

© 2035 by Nurkoblog. Powered and secured by Wix 

bottom of page