top of page

Kiedy zaczyna się nurkowanie?

Seria myślenie nurkowe - decyzje, ryzyko, świadomość

Część pierwsza:

Kiedy zaczyna się nurkowanie?


Planowanie nurkowania

Wiele osób uważa, że nurkowanie zaczyna się w chwili zanurzenia. W rzeczywistości najważniejsza część nurkowania odbywa się jeszcze zanim wejdziemy do wody.

Spotkałem się kiedyś z opinią, że nurkowanie zaczyna się dopiero w chwili zanurzenia. Nie mogłem zgodzić się z tym stwierdzeniem. Nurkowanie jest procesem, do którego należy się przygotować, a jednym z często niedocenianych elementów przygotowania jest planowanie.

Często planowanie nurkowania odbywa się niemal automatycznie. Ustalamy maksymalną głębokość, czas nurkowania, kierunek płynięcia, robimy krótkie omówienie i… niewiele więcej. Pytanie tylko, czy to rzeczywiście jest wystarczające.


Przygotowanie do nurkowania to podejmowanie decyzji


Gdy podejmujemy się planowania nurkowania, nie tylko ustalamy „co będziemy robić”. W rzeczywistości podejmujemy cały szereg decyzji, czasem bardziej, a czasem mniej świadomie. Decyzje te dotyczą na przykład takich zagadnień jak:

  • czy dzisiejsze warunki są dla nas odpowiednie,

  • czy konfiguracja sprzętu jest właściwa,

  • jakie gazy zabrać na to nurkowanie,

  • ile gazu potrzebujemy,

  • co zrobimy w przypadku utraty jednej z butli?

To oczywiście nie jest katalog zamknięty. Pytań można postawić znacznie więcej. Ważne jest jednak to, czy takie pytania sobie zadajemy i czy zespół nurkowy je wspólnie omawia.

Wiele problemów zaczyna się jeszcze na powierzchni. Łatwo jest dryfować i wszyscy z czasem to robimy. Dryfować, czyli stopniowo odchodzić od ustalonych reguł i zgadzać się na drobne ustępstwa, na przykład:

  • nasze gazy były już analizowane, więc po co robić to ponownie,

  • dzisiaj źle się czuję, ale dam radę,

  • automat mi bąbluje, ale już tak z nim nurkowałem.


Problem polega na tym, że pod wodą możemy odczuć skutki takich decyzji. Nie będziemy już mogli ich zmienić i pozostanie nam jedynie reagować na ich konsekwencje. Dlatego tak ważne jest, czy dostrzegamy u siebie i u innych zjawisko dryfowania oraz czy potrafimy na nie reagować.


A zatem: kiedy zaczyna się nurkowanie?

Nurkowanie zaczyna się przed wejściem do wody.


Nurkowanie zaczyna się na długo przed zanurzeniem. Planujemy je, ustalamy jego profil, obliczamy potrzebne ilości gazu, określamy ciśnienie powrotu, ustalamy rezerwy.

Dobieramy również partnera lub partnerów do nurkowania, uwzględniając ich możliwości oraz poziom wyszkolenia. Innymi słowy: budujemy zespół. I tu warto zadać sobie pytanie: czy jesteśmy zespołem, czy tylko kolegami, którzy po prostu razem zanurkują?


Sprawdzamy nasz sprzęt. Czy wszystko działa? Czy był serwisowany? Czy znamy sprzęt i konfigurację partnera? Czy pod wodą będziemy w stanie sprawdzić, jakim gazem oddycha partner? Czy jego automaty i węże umożliwiają szybką identyfikację właściwego gazu?

Kolejne pytania dotyczą naszego stanu fizycznego i psychicznego. Czy jestem w stanie wykonać to nurkowanie? Czy powinienem nurkować z lekką infekcją? Czy jestem zestresowany?


Te same pytania powinniśmy zadać również w odniesieniu do naszych partnerów. Pytań można oczywiście postawić znacznie więcej i warto na nie odpowiedzieć.


Dlaczego zatem tego nie doceniamy?


Uważam, że często nie doceniamy procesu przygotowania do nurkowania, ponieważ w jego trakcie nie dzieje się nic spektakularnego. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie ma w nim nic szczególnie fascynującego. Ludzki umysł podchodzi do tego na zasadzie: „skoro nic się nie wydarzyło, to znaczy, że nie ma problemu”. Aż do momentu, gdy jednak coś się wydarzy.

Na to zjawisko wpływa nie tylko dryfowanie, ale również np. rutyna, presja czasu czy zasada utopionych kosztów: skoro już tu przyjechałem, to muszę zanurkować.

Zapewne można wskazać jeszcze wiele innych powodów, dla których przygotowanie do nurkowania bywa niedoceniane.


Co się zmienia, gdy przygotowujemy się do nurkowania na długo przed zanurzeniem?



Maria Concoria
W mrokach Marii Concordii

Gdy świadomie przygotowujemy się do nurkowania i dajemy sobie czas na jego przemyślenie oraz omówienie z partnerami, łatwiej jest uniknąć części błędów. Pod wodą spotka nas mniej zaskoczeń. Jest większa szansa, że dostrzeżemy sygnały ostrzegawcze. Być może nawet zdecydujemy się zrezygnować z nurkowania albo je przerwać, zanim sytuacja stanie się poważnym problemem.

Nie wyeliminujemy wszystkich ryzyk ani niepewności (ryzyko jest policzalne, a niepewność nie). Nie da się całkowicie ich usunąć. Możemy jednak lepiej się przygotować. Jest duża szansa, że będziemy świadomymi uczestnikami zdarzeń, a nie tylko biernymi obserwatorami.


Podsumowanie


Nurkowanie nie zaczyna się w chwili zanurzenia. Zaczyna się znacznie wcześniej, często jeszcze zanim dotrzemy na miejsce nurkowe.

Nurkowanie zaczyna się w naszej głowie. Zastanawiamy się nad nim, podejmujemy decyzje, zmieniamy je, konsultujemy z innymi.

Dlatego warto, aby nurkowanie zaczynało się jeszcze wtedy, gdy siedzimy „na kanapie”. Wtedy możemy spokojnie przemyśleć decyzje, przygotować plan nurkowania oraz omówić go z zespołem.


Ważne są również omówienia przed i po nurkowaniu. Pozwalają one porównać to, co planowaliśmy, z tym, co rzeczywiście się wydarzyło. To okazja do rozmowy o tym, co można poprawić, ale także o tym, co zrobiliśmy dobrze — i dlaczego zadziałało dobrze. W ten sposób uczą się nie tylko poszczególni nurkowie, ale uczy i wzmacnia się również cały zespół.


Na koniec jeszcze jedna refleksja.

Zanim następnym razem wejdziesz do wody, zadaj sobie pytanie: która decyzja może mieć największy wpływ na to nurkowanie?


Odkrywaj głębię. Bezpiecznie. Świadomie. Z pasją.



Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

© 2035 by Nurkoblog. Powered and secured by Wix 

bottom of page