top of page

Attersee, listopad 2025 — część I


Weyregg nad Attersee
Weyregg nad Attersee

Attersee w Austrii to znana miejscówka wśród nurków. Jezioro jest przepięknie położone z jednej strony otaczają je łagodne wzniesienia, z drugiej strzeliste góry. Wokół jeziora wyznaczono 21 miejsc, w których można nurkować. Okolica jest bardzo malownicza; wrażeń dostarczają nie tylko same nurkowania, ale również krajobrazy.




Twin Towers nad Attersee


Pierwsze nurkowanie robimy w lokalizacji o nazwie Twin Towers. Chwilę po 9 rano jesteśmy na miejscu i niespiesznie wyładowujemy sprzęt z auta oraz montujemy go. Jest nas czterech i dzielimy się na dwa dwuosobowe zespoły. Będę nurkował z Piotrem. W planie mamy nurkowanie bezdekompresyjne z użyciem nitroksu 32.

Piotr
Piotr

Zanurzamy się, kierujemy lekko w lewo i po chwili widzę platformę. Prowadzę nurkowanie i schodzę do głębokości 20 metrów, obok mnie płynie Piotr. Spędzamy chwilę na tej głębokości, a następnie wypłycamy się do 18 metrów, pilnując już tej wartości wszak chcemy trafić na dwie "wieże". Suniemy spokojnie w toni i nagle… są! Znaleźliśmy je! Dwa pnie ustawione obok siebie, pozostałości pradawnego drzewa, które tkwią tu od bardzo dawna. Przyglądamy się im chwilę i ruszamy dalej.


Mniej więcej w trzydziestej minucie nurkowania zawracamy i płyniemy na nieco mniejszej głębokości. Spotykamy szczupaka, obserwujemy go, a on nas, po czym ryba zaczyna płynąć przed nami. Suniemy chwilę w tym samym kierunku, aż nagle ryba szybko znika w toni.


Pod koniec nurkowania spotykamy kolejnego szczupaka, tym razem naprawdę okazałego. Ryba zawisa w toni — pokaz czystej, idealnej pływalności — i przygląda się nam, jakby oceniała, kto tu może posłużyć za obiad. Kończymy zanurzenie; było bardzo spokojne i przyjemne. Takich nurkowań można życzyć sobie i innym.


Kolejnego dnia robimy dwa nurkowania w różnych miejscówkach: rano jest to Nußdorf, a po południu Hinkelsteine. Oba miejsca są ciekawe i warte odwiedzenia. Natomiast wyjątkową lokalizacją jest jezioro Gosau.


Gosausee

Jezioro Gosau, w tle lodowiec na zboczach Dachsteinu
Jezioro Gosau, w tle lodowiec na zboczach Dachsteinu

W niedzielę jedziemy nieco wyżej, w góry. Podróż trwa około godziny i jest okazją zarówno do podziwiania krajobrazów, jak i lokalnej architektury. Naszym celem jest niezwykle malownicze jezioro Gosau, położone na wysokości około 900 m n.p.m., pomiędzy strzelistymi wierzchołkami górskimi. Najwyższym z nich jest Dachstein, na którego zboczach widoczny jest lodowiec. Całość robi niesamowite wrażenie.


Pogoda jest deszczowa, chmury leniwie przesuwają się po szczytach, a w tafli wody odbija się górska sceneria. Powietrze jest rześkie i pełne wilgoci, a jezioro wydaje się nieco tajemnicze. Można stać i patrzeć na majestat gór, na lodowiec, na drzewa w jesiennej szacie… Ale czas szykować się do nurkowania. Montujemy sprzęt i przy użyciu wózka zwozimy go nad wodę.

Alpejskie szczyty nad jeziorem Gosau
Alpejskie szczyty nad jeziorem Gosau

Dzisiaj będę nurkował z Piotrem i Marcinem. W tym roku w jeziorze jest zdecydowanie mniej wody — oceniamy, że jej lustro znajduje się około 15 metrów niżej niż rok temu — ale nikogo to nie zraża. Wchodzimy do wody, przypinamy butle i ruszamy.

Zanurzamy się i mniej więcej w dwunastej minucie osiągamy głębokość 45 metrów. Woda na tej głębokości ma temperaturę 5 stopni, ale chłód rekompensuje rewelacyjna widoczność, widać tyle, ile jest mocy w latarce. Na tej głębokości świat wydaje się surowy i pozbawiony życia.



Marcin
Marcin

Po chwili spędzonej na 45 metrach zaczynamy niespieszne wynurzanie do około 20 metrów. Płyniemy na tej głębokości, oglądając kamienie oraz pozostałości konstrukcji: najpierw drewnianych belek, a dalej stalowych kształtowników.


Docieramy do 6 metrów i zmieniamy gaz na tlen. Po 10 minutach możemy się wynurzyć, jednak spędzamy jeszcze kilka dodatkowych minut na 3 metrach, a dopiero potem wychodzimy na powierzchnię. Ostatnie minuty wynurzenia są jak powrót z innego świata: mrocznego, chłodnego, niebezpiecznego, ale fascynującego.


To było udane nurkowanie. Jeszcze tylko wyniesienie sprzętu z wody i zwiezienie go nieco wyżej, na parking, gdzie zostawiliśmy auto. A na koniec relaksujący spacer wokół jeziora.


W następnym wpisie dokończę relację z tegorocznego wyjazdu do Austrii.


Odkrywaj głębię. Bezpiecznie. Świadomie. Z pasją.



Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

© 2035 by Nurkoblog. Powered and secured by Wix 

bottom of page