top of page

Sprzęt jako system, a nie zbiór gadżetów


Nurek

Spójrzmy na sprzęt jak na jedną część większego systemu, jakim jest nurkowanie. Do pozostałych części można zaliczyć na przykład nurków, federacje, instruktorów, producentów sprzętu, środowisko oraz umiejętności techniczne i nietechniczne. Żaden z tych elementów nie zapewni bezpieczeństwa. I na żaden z nich nie należy patrzeć w oderwaniu od pozostałych. Dotyczy to również naszego sprzętu.

Całościowe, holistyczne spojrzenie na system, zrozumienie powiązań może mieć wpływ na bezpieczeństwo naszych nurkowań.

Chociaż nie jestem instruktorem, to kilkukrotnie słyszałem pytanie: co ze sprzętu kupić najpierw? A jaki automat? A komputer? To bardzo naturalne i dosyć oczywiste pytania. Jednak warto mieć na uwadze, że bezpieczeństwa nie można kupić. Kupując nawet najlepszy sprzęt nie kupujemy bezpieczeństwa.


Sprzęt to narzędzie przeznaczone do konkretnego celu, którego należy nauczyć się używać. Łatwo wpaść w iluzję bezpieczeństwa kierując się myślą mam nowy drogi sprzęt, więc pewnie wszystko pójdzie dobrze. Sam sprzęt nie podniesie naszych umiejętności, nie zastąpi szkoleń, zdobywania doświadczenia ani rozwoju. Nie podejmie też za nas odpowiedniej decyzji - no i sprzęt, w przeciwieństwie do ludzi, nie doznaje urazów czy wypadków. Każdy element sprzętu jest narzędziem i jednocześnie elementem znacznie większej układanki.


Redundancja jako systemowe zabezpieczenie w razie awarii



Nurek

W konfiguracjach technicznych obowiązkowa jest redundancja tych elementów sprzętu, które są kluczowe dla poradzenia sobie i przeżycia w razie wystąpienia awarii (np. dwa niezależne od siebie źródła gazu). Nurek w takiej konfiguracji, w określonych sytuacjach awaryjnych, ma możliwość samodzielnego ukończenia nurkowania bez konieczności korzystania z pomocy partnura. Kiedyś miałem taką sytuację awaryjną, że nie mogłem użyć EAN50 (był problem z odkręceniem butli pod wodą!) jako pierwszego gazu dekompresyjnego. Kontynuowałem wynurzenie na gazie dennym do głębokości 6 metrów, żeby przełączyć się na tlen. Dodatkowo problem z odkręceniem butli tak mnie pochłonął, że w pewnym momencie zorientowałem się, że jestem sam. Skupienie na próbie rozwiązania problemu było bardzo angażujące, zapewne utraciłem świadomość sytuacyjną, dodatkowo była słaba wizura i nieco „wiało” pod wodą. Awaria sprzętu to był jeden problem, drugim stało się moje całkowite skupienie na próbie jej rozwiązania. Jednak odpowiednie zapasy gazu dennego pozwoliły bez problemu wynurzyć się do 6 metrów i skorzystać z drugiego gazu dekompresyjnego, a mianowicie z butli z tlenem. Na marginesie dodam, że po tym zdarzeniu wyposażyłem się w klucz do odkręcania butli, który mam na stałe w kieszeni suchacza.


Redundancja nie oznacza tego, że im więcej sprzętu, tym lepiej. Oznacza ona możliwość zakończenia nurkowania w przypadku wystąpienia awarii. Planując nurkowanie istotne jest rozważanie scenariuszy: co zrobię w przypadku, gdy jakiś element sprzętu przestanie działać. Każdy element wyposażenia powinien mieć uzasadnienie, każdy czemuś służy. Należy wiedzieć, do czego to jest i jak tego użyć. I umieć tego używać, na przykład posiadanie boi, bo inni ją mają, bez umiejętności jej użycia jest bezcelowe.


Człowiek jest jednym z elementów systemu, który może popełniać błędy. Nie da się ich całkowicie wyeliminować. Można jednak spróbować projektować system tak, aby pojedynczy błąd nie prowadził automatycznie do wypadku. Czasami jednak zdarza się tak, że i sprzęt zawodzi, na przykład może dojść do awarii zaworu oddawczego w suchym skafandrze. Taką awarię miałem kilka lat temu. Zawór w trakcie zanurzenia przestał działać, zacząłem czuć, jak ciśnienie wody zaczyna mnie ściskać. Przerwałem nurkowanie i wynurzyłem się. Awarie się zdarzają, nie możemy zakładać, że nigdy się nie przytrafią. Nie planujemy nurkowania w sposób nieprzewidujący awarii. Planujemy je tak, aby poradzić sobie w przypadku, gdy coś przestanie działać na przykład w razie awarii komputera nurkowego mam ze sobą pod wodą drugi, a w takiej sytuacji awaryjnej nie zostanę bez informacji dekompresyjnej.


Wraz ze wzrostem liczby zanurzeń rośnie nasze doświadczenie, ale nie chroni nas to całkowicie przed błędami czy awariami sprzętu. Można spodziewać się błędu lub awarii u siebie czy u partnura. Pytanie: jak jesteśmy na to przygotowani? Czy omawiamy nurkowania przed i po? Czy je analizujemy? Czy dyskutujemy o nurkowaniach? Jeżeli tak, to sprzyja to uczeniu się.


Podsumowanie



Sprzęt nurkowy

Sprzęt jest częścią składową systemu jaki chcemy tworzyć. Systemu bezpiecznego w razie wystąpienia awarii. Należy dbać o sprzęt i serwisować go. W końcu zależymy od niego w nieprzyjaznym środowisku, jakim jest woda.

Sam sprzęt nie czyni z nikogo nurka ani rekreacyjnego, ani technicznego. Tak samo jak zdobycie certyfikatu nurkowego nie jest równoznaczne z kompetencjami do danego typu nurkowań, tak samo kupienie sprzętu też nie jest zdobyciem kompetencji. Kompetencje możemy rozumieć jako połączenie wiedzy, umiejętności, doświadczenia i postawy. Żadnego z tych elementów nie można kupić. Można jednak je rozwijać.

Nurkami stajemy się w wyniku całego procesu szkoleń, zdobywania doświadczenia, uczenia się, dzielenia się wiedzą z innymi, korzystania z wiedzy innych. Ten proces może być długotrwały i wymagający, ale to nie powinno nikogo zrażać. Wręcz przeciwnie to droga, fascynująca, dostarczająca emocji, czasami wyboista, ale dająca satysfakcję z „podróżowania” po niej. I z używania sprzętu też.


Odkrywaj głębię. Bezpiecznie. Świadomie. Z pasją.

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

© 2035 by Nurkoblog. Powered and secured by Wix 

bottom of page