top of page

Pomagać pod wodą i na powierzchni – wzajemne wsparcie i znacznie więcej


Ten wpis dedykuję Sylwii Szymańskiej.


Czy nurkowie mogą sobie pomagać?



Pomoc wśród nurków

Pytanie to wydaje się banalne, a odpowiedź oczywista, czyli: tak! Nasze nurkowania opierają się na wzajemnej pomocy, zarówno jeszcze na powierzchni, jak i pod wodą. Pomoc jest składową nurkowania zespołowego, ale nie tylko. Możemy przecież pomóc przypadkowemu partnerowi, np. na jakimś wjeździe, czy też komuś zupełnie innemu, z innego zespołu. Wszak już na etapie szkoleń nurkowych uczymy się pomagać innym nurkom, np. przy zakładaniu sprzętu. To ważny element procesu nauki.

Możemy sobie pomagać na powierzchni, jak i pod wodą. Ogólnie rzecz biorąc, pomoc pomiędzy nurkami może mieć kilka wymiarów, np. emocjonalny, techniczny, moralny czy też materialny.


Pomoc na powierzchni i pod wodą


Przed nurkowaniem pomagamy sobie, udzielając np. wsparcia emocjonalnego czy rozmawiając o nurkowaniach i dzieląc się w ten sposób wiedzą. Pomoc może dotyczyć też spraw tak prozaicznych, jak podzielenie się np. oringami z własnego zapasu. Dla kogoś to zwykła gumowa uszczelka, a dla innego nurka to szansa na zrealizowanie fascynującego zanurzenia.

Pomocą na powierzchni, w przypadku świeżo upieczonego nurka, może być np. przypomnienie, jak poprawnie zmontować sprzęt, czy też rozwianie jakiejś wątpliwości, która dla nas może być oczywista, ale dla kogoś niekoniecznie. To, że ktoś zwraca się z prośbą o pomoc czy zadaje pytanie w sprawie oczywistej, świadczyć może o powstałych wątpliwościach u tej osoby i o odwadze w zadawaniu pytań. Nie należy ironizować ani kpić z takiego nurka, tylko mu pomóc, wytłumaczyć to, czego nie rozumie, wyjaśnić, w czym rzecz.

Oczywiście może być tak, że nie na wszystkie pytania będziemy w stanie odpowiedzieć, wtedy poszukajmy kogoś innego, kto to wyjaśni, wytłumaczy.

Jeżeli ktoś zadaje pytanie w sprawie oczywistej to odpowiedź typu: „Jesteś już po kursie i powinieneś to wiedzieć” jest w mojej opinii nie na miejscu. Nic to nie wyjaśnia, niczego nie uczy, a raczej zniechęca do nurkowania. Wyrażenie takiego zdania, zwłaszcza przez instruktora, jest oznaką ignorancji; nikogo to nie zmotywuje ani nie zachęci do nauki czy też doskonalenia.


Wsparcie na powierzchni może być bezcenne np. w chwilach zwątpienia czy też po jakimś incydencie nurkowym, ale również po wypadku. Nurek może wtedy potrzebować szeroko rozumianej pomocy ze strony otoczenia, w tym od partnera nurkowego czy od całego zespołu. Takie podejście buduje wspólnotę, umacnia zespół i ma znaczenie dla więzi między ludźmi.


W przypadku incydentu czy też wypadku nurkowego warto pamiętać, że uraz psychiczny potrafi być nie mniej groźny niż ten fizyczny. Dlatego kierujemy się zasadą, że każdy może przerwać każde nurkowanie w każdej chwili, bez obaw o krytykę ze strony członków zespołu. Może to nastąpić zarówno jeszcze na powierzchni, jak i już pod wodą. Dążymy do tego, aby każde nurkowanie zakończyć bez urazu psychicznego i fizycznego. Takie podejście świadczy o zaufaniu w zespole, o jego dojrzałości i o gotowości do udzielenia pomocy w razie konieczności. W takim zespole aż chce się nurkować.


Były takie nurkowania, w trakcie których pokazywałem znak „do wyjścia” jeszcze przed osiągnięciem zaplanowanego ciśnienia powrotu czy też zaplanowanego czasu dennego i nigdy koledzy nie mieli o to żadnych pretensji. Sytuacje te nie dotyczyły potrzeby udzielenia mi pomocy, raczej była to chęć zakończenia nurkowania ze względu na obniżenie pewności siebie. I tu kieruję podziękowania do Tomasza i Piotra za wspólne nurkowania jaskiniowe i kopalniane, mając nadzieję na kolejne wspólne zanurzenia.


Pomaganie pod wodą jest uczone na kursach nurkowych od samego początku. Takim dobrym przykładem jest umiejętność dzielenia się gazem. Oczywiście lepiej zapobiegać takiej sytuacji, ale należy mieć na uwadze, że szansa jej wystąpienia jest niezerowa. Nauka tej umiejętności ma nie tylko aspekt techniczny (czyli jak to poprawnie zrobić), ale również znaczenie psychologiczne. Pod wodą dzielimy się najcenniejszym zasobem, jaki tam istnieje — czymś, czym można oddychać.


Będąc w wodzie, bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za innych. W nurkowaniu zespołowym nie jesteśmy sami pod wodą! To nie tylko zagadnienie natury etycznej, ale też praktycznej. Nurkując zespołowo, wszyscy pracujemy na wspólny sukces. Może nim być osiągnięcie założonych celów, ale też pomoc członka zespołu, np. przy zwijaniu poręczówki. Już o tym pisałem poprzednio, ale jeszcze raz składam wyrazy uznania dla Michała i Sylwestra za zaangażowanie w naszym poprzednim, wspólnym nurkowaniu w Miltiz.


Pod wodą może wystąpić też problem natury etycznej. Na ile mogę zaryzykować zdrowiem czy nawet życiem, aby ratować partnera? Czy w danej sytuacji jestem w stanie udzielić pomocy partnerowi?

To trudne pytania, pozostające bez jednoznacznej odpowiedzi. W sytuacjach zagrożenia zdrowia czy zwłaszcza życia niesienie pomocy jest aktem odwagi i poświęcenia. Jest to jednak zagadnienie bardzo indywidualne i nie ma tu jednoznacznych stwierdzeń.


Pomoc szczególna



Sylwia
Sylwia

Szczególnym rodzajem pomocy może być wsparcie finansowe udzielone komuś w takiej potrzebie. W takiej sytuacji znalazła się nasza nurkowa koleżanka, Sylwia Szymańska. Z Sylwią pierwszy raz zetknąłem się jako nurek z certyfikatem AOWD.




Nurek w Marsa Alam
Marta w Marsa Alam

Byłem z Martą na wczasach w Marsa Alam i chcieliśmy nurkować na rafach koralowych. Trafiliśmy na Sylwię i Mostafę. Będąc praktycznie bez doświadczenia, spotkaliśmy się z życzliwością i serdecznością. Nie było żadnej krytyki w przypadku banalnych i oczywistych pytań, żadnej ironii. Mogliśmy liczyć na wsparcie, wyjaśnienie intrygujących nas wątpliwości oraz na wspaniałe nurkowania.

Sylwia zawsze była uśmiechnięta, życzliwa, zawsze miała dla nas czas. Wątpliwości wyjaśniała, nie krytykowała za brak wiedzy czy umiejętności.


Do Marsa Alam wracaliśmy z Martą kilkukrotnie, zawsze do Sylwii i Mostafy. Od Sylwii dużo się nauczyłem, zwłaszcza zrozumienia innych nurków i empatii. To Sylwia „zaraziła” mnie nurkowaniem do tego stopnia, że dziś uprawiam to hobby w jaskiniach i kopalniach.

Sylwia, zawsze życzliwa, pełna radości, uwielbiająca nurkować z ludźmi, dzisiaj znalazła się w potrzebie finansowej związanej ze zdrowiem. Tak w życiu bywa. Jeżeli możesz to pomóż. Poniżej zamieszczam link do zbiórki.

Warto pomagać innym, bo tak naprawdę my nic nie tracimy, a ktoś może odzyskać swoje życie, swoją pasję, radość i szczęście.


Podsumowanie


Z pojęciem pomocy wiąże się zaufanie. Ufamy, że partner nam pomoże, że nas nie zostawi, choć wybór może być trudny i dyskusyjny. Z partnerem, partnerką tworzymy zespół, a zespół to ludzie współpracujący ze sobą, ufający sobie i nawzajem się wspierający. Dodam, że taki zespół współtworzę z Pauliną, moją wrocławską partnerką nurkową. W zespole tworzy się wyjątkowe zaangażowanie emocjonalne, nastawione na naszych partnerów.


Pomaganie jest częścią kultury bezpieczeństwa. Czy potrafimy poprosić o pomoc, wyrazić swoje obawy? Czy nasze otoczenie nas skrytykuje, czy też nie? W zespole będzie to wsparcie, szeroko rozumiana pomoc. Gdy sobie nawzajem pomagamy, wzmacniamy więzi w naszym zespole, a wtedy zyskują wszyscy i nikt nic nie traci. Pomoc nie jest grą o sumie zerowej. Gdy komuś pomogę, ta osoba „zyskuje”, ale to nie oznacza, że ja tracę.


Gdy ludzie nurkujący razem są skłonni do pomocy, widać, że tworzą zespół, a nie grupę przypadkowych osób. Pomagając, budujemy zaufanie, a zaufanie to absolutna podstawa w budowaniu czy też współtworzeniu zespołu. Bezpieczeństwo w nurkowaniu tworzą nie tylko procedury (np. dzielenia się gazem), ale też relacje w zespole.


To, czy zechcemy pomóc innym, jest naszym wyborem. Pomoc może być trywialna lub bardzo znacząca. W sytuacji szczególnej możemy wesprzeć finansowo nurka w potrzebie. Każda złotówka się liczy, każde słowo wsparcia ma znaczenie i niesie ze sobą ogromną moc. Wsparcie takie możemy zrealizować np. rezygnując z jakiegoś zakupu czy też z jednego wjazdu nurkowego.

Dla nas to nic wielkiego, a dla kogoś każda wpłata to ogromne wsparcie, to szansa na powrót do normalnej aktywności, do pracy, do życia. Pomagajmy innym, ale nie bójmy się prosić o pomoc, gdy jest to dla nas ważne.



Sylwia
Sylwia

Dlatego, jeżeli to możliwe, pomóż Sylwii — czy ją znasz, czy też nie, Twoja pomoc ma znaczenie. Nie bądź obojętny, nie bądź obojętna. Nasze wsparcie jest wyrazem empatii i solidarności. Nawet niewielka wpłata ma ogromne znaczenie dla Sylwii. Pomóż Sylwii wrócić do zdrowia, do pracy, do pasji, jaką jest nurkowanie.


Wszak nurkowanie jest naszą wspólną pasją. Tworzymy razem jedną wielką społeczność nurkową, razem też pomóżmy Sylwii. Każda wpłata jest ważna, każda wpłata to pomoc.

A o wzajemną pomoc przecież chodzi — każdy może znaleźć się w potrzebie.

Nie bądź obojętny, nie bądź obojętna.



Odkrywaj głębię. Bezpiecznie. Świadomie. Z pasją.

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

© 2035 by Nurkoblog. Powered and secured by Wix 

bottom of page